STUDNIA W OBOZIE DLA UCHODŹCÓW BIDI BIDI

Woda jest podstawą ludzkich potrzeb. Zaczynamy od niej swoje działania w Bidi Bidi – obozie, który jest schronieniem ponad 300 tysięcy ludzi przed wojną w Sudanie Południowym

 

Wpłać ile możesz i zmieniaj z nami los rodzin, dzieci i młodzieży!

Obóz dla uchodźców w Ugandzie. Setki tysięcy ludzi żyjących w nędzy. Setki tysięcy ludzi nie mających dokąd wracać i gdzie się udać. Setki tysięcy ludzi żyjacych w obozowej rzeczywistości uchodźctwa…

Dlatego tworzymy zbiórkę na studnię, bo każda studnia tam, to nowa nadzieja na lepsze jutro

Prosimy o wpłaty na studnię przez zbiórkę https://www.siepomaga.pl/wybudujmy-studnie

Dzieci z obozowej szkoły podstawowej wyległy na przerwie, niedaleko miejsca gdzie powstanie studnia.

Rzeczywistość
OBÓZ BIDI BIDI 

Obóz był dla uchodżców zbawieniem. Uganda dała im i ich bliskim miejsce gdzie mogli uciec przed szaleństwem przemocy i wojny domowej. Ale minął rok. Minął drugi… Minął szósty! Wyobraźmy, to sobie. Nie mamy możliwości pracy, nie możemy osiedlić się na stałe, nie mozemy opuscić obozu bo prawo goszczącego nas kraju nie pozwala na to. Jedzenie dostajemy w ilości 2 szklanki fasoli i 4 kg mąki. Ta porcja musi nam wystarczyć do wyżywienia naszej rodziny przez miesiąc do następnego wydawania żywności… Zamiast jedzenia można dostac 2 dolary na miesiąc i próbować handlem, uprawą ogródka i zaradnością zarobić na więcej jedzenia. Nie wiadomo ile czasu jeszcze potrwa takie życie. Ugandyjczycy nie maja z czego zorganizować przyszłości tym ludziom. Sami w biedzie pomagają sąsiadom na ile mogą. Ale to pomoc międzynarodowa utrzymuje uchodźców przy życiu i zdrowiu. Brak programów rozwoju i planów na przyszłość. Niewiadoma jutra i zawieszenie w uchodźctwie. Niektórzy próbuja wracać do domów. Wracają potem ze zbiorami ze swoich pól. Nie chcą jechac do ojczyzny z rodziną bo wciąż grozi im śmierć. Grasują partyzanci, rebelianci, wojsko i nie wiadomo kto jeszcze. Strzelają i morduja każdego, kto wyda im się podejrzanym. Podejrzanym o to,  że należy do tych innych, tych z innej grupy. Szaleństwo wojny…    

Rozpoczynamy budowę studni, która będzie służyła uchodźcom  

Sprawdziliśmy to w Tanzanii. Teraz też współpracujemy z miejscowymi misjonarzami. Tym razem budowy studni, a potem jej eksploatacji będzie dopilnowywał Ojciec Andrzej Dzida i jego bracia z zakonu Werbistów.

Chłopcy z obozu. Dzieci -uchodźcy.
Dzieci z obozowej szkoły podstawowej . Po 300 uczniów w jednej klasie...
Ojciec Dzida i Prezeska Fundacji Anna Walkowiak na placu budowy, decyzja zapadła - pomożemy zebrać środki.

80% to dzieci i młodzież, które trafiły tu w 2016 r.

 

W obozie dla uchodźców z Sudanu Południowego w Bidi Bidi mieszka ponad 300.000,00 mieszkańców. 80% to dzieci i młodzież, które trafiły tu w 2016r. z powodu wybuchu wojny w ich kraju. Jest to największy obóz w Afryce. Będąc tam, widziałam długie rzędy ustawionych żółtych baniaków wyznaczających kolejkę po wodę do studni. Ustawiono baniaki ponieważ ludzie czekali aż woda pojawi się w studni.
Zbyt duża liczba ludzi a zbyt mało studni powoduje, że na 15 osób przypada zaledwie 40 litrów wody zużywanej do wszystkich czynności domowych. Dla porównania kąpiel w wannie pochłania 150 litrów wody.
Budujemy studnie aby poprawić jakość życia dzieci przebywających w obozie.
Poniżej link do zbiórki na www.siepomaga.pl. Wesprzyjcie choćby najmniejszą kwotą naszą zbiórkę, aby mogła powstać nowa studnia głębinowa z czystą wodą!

Podziel się: