Kategorie
impreza

BIEG – ZMIANA TERMINU

Drodzy Państwo!

Niestety, w związku z obostrzeniami i niepewnością sytuacji w kraju,  przekładamy dzień startu. Wszystkie dotychczasowe wpłaty na bieg zostaną zwrócone na konto wpłacających lub zachowane na poczet biegu w innym terminie. Ustalimy to indywidualnie z wpłacającymi. 

Jak tylko sytuacja ulegnie zmianie podamy nowy termin!

Dziękujemy za zrozumienie.

Fundacja Arfica Help

Kategorie
Projekty

WODA POPŁYNĘŁA W LOGOYETI!!!

SZANOWNI DARCZYŃCY I SYMPATYCY!

 Z ogromną radością informuję Was, że dowierciliśmy się do wody w Logoyeti. Wyjechałam do Tanzanii 8 lutego 2021r., aby zrealizować projekt budowy studni w okręgu Manyara w Tanzanii. Dzięki WASZEMU WSPARCIU, determinacji mojej i osób które mi pomagały oraz opatrzności Bożej, dokonaliśmy tego dzieła!

Nie było łatwo (szczegóły opisuję na nowo powstałym blogu w zakładce BLOG). Woda znajdowała się dopiero na 240 metrze, a nie na zakładanych według wykonanych badań hydrologicznych 150… Najważniejsze jednak jest to, że mieszkańcy tej wioski oraz wiosek ościennych będą mieli czystą wodę! Okazało się bowiem, że woda jest bez zanieczyszczeń i nie będzie trzeba stosować filtrów uzdatniających.

Jak już wspominałam w innym wpisie i na kanale Youtube, kilka lat temu w tej wiosce doszło do konfliktu między Masajami, a rolnikami o dostęp do wody. Wkroczyło wojsko rządowe i zginęła ponad setka osób.

Stworzone DZIĘKI WASZEJ HOJNOŚCI ujęcie wody ma nie tylko wymiar bytowy, ale także stanowić będzie punkt pojednania między mieszkającymi obok siebie ludźmi. Aby już nigdy nikt nie musiał tam ginąć z powodu braku dostępu do wody.

Dostęp do czystej wody jest bowiem niezbywalnym prawem każdego człowieka!

Z wyrazami głębokiej wdzięczności w imieniu swoim jak również wszystkich mieszkańców Logoyeti i okolic

DZIĘKUJĘ.

Anna Walkowiak

Prezes Fundacji

Ksiądz Marek, wykonawca i mieszkańcy Logoyeti po uruchomieniu studni.
Prezes Fundacji "Africa Help" z mieszkanką Logoyeti
Kategorie
BLOG Projekty

Pierwsza misja w Tanzanii zakończona

            Kilka dni temu wróciłam z drugiej podróży do Tanzanii. Muszę przyznać, że podróż ta nie była łatwa. Jednak miejsca, które odwiedziłam oraz ludzie których poznałam, warci byli każdego wysiłku.
            Celem tej wyprawy była realizacja projektu „Czysta woda dla Logoyeti”.
W drodze do Logoyeti odwiedziłam kilka miejsc w różnych częściach Tanzanii, chciałam bowiem sprawdzić warunki życia mieszkańców Tanzanii, w szczególności trudności, z jakimi borykają się ludzie w różnych zakątkach tego ogromnego kraju.      
      I tak pierwszym miejscem był sierociniec prowadzony przez siostrę Rut w Bukanga nad jeziorem Wiktoria.
            Siostrze Rut został oddany do zagospodarowania dość spory kawałek buszu nad samym jeziorem Wiktoria. Od zera powoli  ciężką pracą siostra zaczęła zagospodarowywać ten teren.
            Pisała wszędzie o pomoc i wsparcie, jedni odmawiali inni pomagali. W końcu udało się.
Dzięki hojnym ofiarodawcom wybudowała w ciagu czterech lat sierociniec dla siedemdziesięciorga dzieci. Obecnie ma na wychowaniu 9 dzieci. Pomaga jej kilkanaście dziewcząt, część z nich chce złożyć śluby zakonne.
            Będąc tam byłam zbudowana atmosferą pracy i skupienia. Rytm dnia rozpoczynał się o 5 rano wyznaczony przez poranną modlitwę, potem praca w gospodarstwie, przygotowywanie posiłku dla wszystkich i opieka nad dziećmi. Siostra Rut stworzyła doskonałą organizację pracy.
            To co zauważyłam, to fakt, że siostra chciałaby mieć więcej dzieci w swoim ośrodku.
W Tanzanii obowiązuje zasada, że jeśli dzieci zostaną osierocone, opiekę nad nimi przejmuje ktoś z rodziny. Opieka ta jednak pozostawia wiele do życzenia. Dzieci często głodują, są chore, nieleczone bo rodziny nie mają pieniędzy na ich leczenie. Teoretycznie nie są porzucane, ale faktycznie nikt się nimi nie opiekuje.
W Tanzanii nie funkcjonują sierocińce. Nie ma takiej instytucji. Dlatego dzieci, których rodzice umrą lub je porzucą pozostawione są na łasce rodziny. Przy czym tak, jak wspomniałam opieka jest tylko teorią. Dzieci te albo muszą utrzymywać się same albo są wykorzystywane przez rodzinę do ciężkiej pracy. U siostry są dwie dziewczynki, które stały się sierotami. Przez pół roku mieszkały same, pomimo, że rodzina wiedziała, że rodzice zmarli. Wydzielały sobie porcję fasoli, żeby przeżyć.
            Im dłużej rozmawiałam z siostrą Rut, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, że istnieje potrzeba stworzenia warunków, ułatwiających matkom lub rodzinie (w przypadku dziecka osieroconego), anonimowe oddanie dziecka do sierocińca. Dzięki temu niechciane dzieci zyskają dom, uda się uratować wiele istnień od pewnej śmierci (dzieci nie będą porzucane zaraz po urodzeniu). Tak powstał projekt stworzenia w Bukanga „Okna Życia”.
Kolejnym etapem podróży były odwiedziny u ks. Wojciecha Kościelniaka w Kiabakari, również nad jeziorem Wiktoria.
Ks. Wojciecha odwiedziłam głównie po to, żeby sprawdzić, w jaki sposób zbudować punkt sanitarno – pielęgniarski. Ma on wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu tzw. Zachanati czyli tanzańskiego ośrodka zdrowia. Największe wrażenie zrobiła na mnie informacja, że w ośrodkach takich mogą leczyć się jedynie pacjenci z państwowym odpowiednikiem naszego ubezpieczenia lub pacjenci, płacący gotówką. Nie ma pomocy medycznej dla osób nieposiadających takich kart lub pieniędzy. Broń Boże nie jest to żaden zarzut. Utrzymanie takiego ośrodka, to ogromne pieniądze. Jednak szkoda, że najbiedniejsi nie otrzymają pomocy.
            Wizyta ta była początkiem mojego planu stworzenia punktu sanitarno – pielęgniarskiego w okręgu Manyara w pobliżu misji ks. Marka Gizickiego. I to z kolei był kolejny etap mojej podróży. Nie będę go jednak opisywać w tej opowieści, gdyż na pierwszym planie jest spełnienie mojej misji, z którą przyjechałam do Tanzanii – budowa studni.
            Dotarłam, wreszcie do Manyara. Po dość burzliwej podróży wśród zalanych obfitymi deszczami dróg dotarłam do buszu. Ks. Marek – człowiek niezwykle skromny i skromnie żyjący wraz z Masajami z wioski – nie jest optymistą życiowym. Razem mieliśmy dopilnować projektu Czysta woda dla Logoyeti. Jednak od samego początku sprawa była trudna.
Po pierwsze – deszcze przyszły szybciej niż miały. Istniała uzasadniona obawa, że Wykonawca wraz z ciężkim sprzętem nie dojedzie w tych warunkach. Modliliśmy się o słońce. W między czasie przeziębiłam się gdyż w buszu podczas deszczu jest zimno. 
W końcu po kilku dniach wyszło słońce.  Zdecydowaliśmy się pojechać  do wioski  Logoyeti aby tam poczekać na Wykonawców.
No i … zaczęło się. Pierwszego dnia wywiercili 60 metrów. Kolejnego kolejne 60 – a wody brak.
 Pracownicy wstrzymali prace do czasu przybycia szefa.
Już w tym czasie byłam wściekła na szefa firmy, gdyż organizacja pracy była fatalna. Pracowników musieli żywić ludzie z wioski, zmarnowali ponad połowę dnia bo nie wiedzieli co mają robić gdyż szef nie wydał żadnych poleceń. Narastała frustracja moja i ks. Marka, który dzielnie cały czas dyskutował w suahili przez telefon z Szefem firmy. Okazało się, że ten dopiero zakupił odpowiednie materiały i jedzie z nimi z miejsca oddalonego o tysiąc kilometrów od Nas.
            Do tego czułam się coraz gorzej, rosła mi temperatura a ja nie mogłam ruszyć się z Logoyeti. Ludzie z wioski czekali z nadzieją na mnie i na ks. Marka w oczekiwaniu na wodę
            Gdy w końcu szef się pojawił, rozpoczęli wiercenia. Według badań hydrologicznych woda miała pojawić się na 150 metrach. Okazało się, że firma wykonawcza musiała wiercić 240 metrów!

Dopiero na tej głębokości pojawiła się woda! I to czysta, bez konieczności montowania filtrów. Oni nazywają taką czystą wodę   –  „zimną wodą”.

Udało się! Uznałam, że to naprawdę opatrzność czuwała nad Logoyeti, że udało się do tego jakże suchego regionu dowiercić do wody. To miejsce naznaczone walkami międzyplemiennymi o wodę zasługuje na pokój i wodę. Każdy ma prawo do czystej wody. Teraz 3000 osób  z tej wioski i wiosek przyległych będą tę wodę mieli.

Podsumowując misję budowy studni, która była moim marzeniem od wielu lat, pragnę zapewnić, że problemy z firmami wykonawczymi są normą w całej Afryce. Wybór tej czy innej firmy skończyłby się tak samo. Nauczyło mnie to, nie przykładać naszej europejskiej miary do wykonywania zadań na Tanzańczyków. Bo to po prostu niemożliwe. Należy dostosować się do nich i starać się tak prowadzić współpracę aby doprowadzić projekt do końca i jeszcze dziękować za dobrą robotę, choć wydaje się, że wcale nie była ona dobra.

Moja mała pierwsza misja została zrealizowana. Czas na kolejną. Ale o tym w następnej opowieści.

WODA POPŁYNĘŁA W LOGOYETI!!!
Ksiądz Marek i mieszkańcy Logoyeti po uruchomieniu studni.
Ja z Siostrą Ruth i jej Sierotkami
Kategorie
Uncategorized

POWSTANIE STUDNI!

Szanowni Państwo

Z ogromną radością informuję, że mamy już niezbędną kwotę na realizację projektu!
Dzięki zaangażowaniu i hojności wielu wspaniałych ludzi, w niedzielę lecę do Tanzanii na realizację projektu „Czysta woda dla Logoyeti”.
Tak jak pisałam wcześniej, studnia wywiercona w Logoyeti ma szczególne znaczenie dla całej mieszkającej tam społeczności. Nie tylko bowiem zaspokoi zapotrzebowanie mieszkańców na czystą wodę, ale także będzie przyczynkiem do zgody między wieloplemiennym środowiskiem żyjących tam ludzi.
Przypomnę, że kilka lat temu doszło tam do konfliktu zbrojnego miedzy Masajami, a rolnikami. Jedną z głównych przyczyn był dostęp do wody. W wyniku konfliktu zginęło kilkaset osób. Ksiądz Marek Gizicki od lat usilnie próbuje pogodzić zwaśnionych. To on był pomysłodawcą zbudowania studni dla wszystkich mieszkających tam ludzi, by nie doszło już nigdy do konfliktu o wodę.
Mam ogromną nadzieję, wiarę i przekonanie, że projekt się powiedzie i będzie zalążkiem kolejnego projektu stworzenia punktu medycznego w tym skazanym  na zapomnienie regionie świata, w którym tylu ludzi cierpi z powodu braku higieny i czystej wody. Skazanym, zanim zaczęliście pomagać, ale właśnie to wspólnie zmieniamy!
Pamiętajcie, że to wszystko dzieje się tylko i wyłącznie dzięki Waszemu zaangażowaniu, niezależnie do tego, czy to jest przeczytanie tego artykułu i opowiedzenie o nim komuś, udostępnieniu innym linku czy zdjęcia na Instagramie lub Facebooku. Każda Wasza aktywność, nawet najdrobniejsza prowadzi to wielkich osiągnieć. Fundację tworzą WSZYSCY, którzy poświęcili choć chwilę na bliższe poznanie jej misji.

Z wyrazami wdzięczności

Anna Walkowiak

Prezes Fundacji

Kategorie
Uncategorized

Brak wody – kiedyś i polski problem

Witam Państwa w Nowym Roku!

Pierwsze dwa tygodnie stycznia upłynęły nam pod znakiem wytężonej pracy na rzecz pozyskania do współpracy świata biznesu. Czekając na odpowiedzi – działamy dalej. 

Jednym z najważniejszych celów naszej fundacji na ten rok jest dotarcie do jak największej liczby mieszkańców Polski i Europy by uświadomić im, jak dużym problemem jest brak czystej wody nie tylko w Afryce, ale na całym świecie. Naukowcy biją na alarm, że zasoby wody pitnej kończą się. Obecnie ponad dwa miliardy ludzi nie ma dostępu do wody pitnej. Według Fundacji Billa i Melindy Gatesów, każdego dnia umiera 1200 dzieci poniżej piątego roku z powodu złej jakości wody. To więcej niż z powodu AIDS, odry czy gruźlicy razem wziętych.

Powinniśmy przypomnieć sobie, że nie jesteśmy w elicie osób, która wyróżnia się dostępem do wody, tylko dlatego że żyjemy w Europie. Jeszcze po II wojnie światowej, Europa nie miała zintegrowanych systemów kanalizacji i wodociągów w miastach, nie wspominając o wsi. W Polsce ten proces przebiegał jeszcze wolniej. Dość wspomnieć, że jeszcze 15 lat temu w niektórych gminach podpoznańskich nie było systemu wodociągowego.

Jednak dzięki dobrej organizacji i ogromnym nakładom finansowym udało się usprawnić system wodociągów, uzdatnić wodę i doprowadzić ją do każdego domostwa. Wyeliminowało to tym samym znacząco choroby przenoszone przez zanieczyszczoną wodę, często zabójcze dla człowieka.

Teraz my zobowiązani jesteśmy udostępniać to dobro innym, którzy nie mają wody zdatnej do picia. Co więcej, z powodu coraz to większego zanieczyszczenia środowiska, konieczności kosztownych konserwacji i wymiany starych systemów wodociągowych na nowe, a także zmniejszania się zasobów wody na całym świecie, Europie także grozi kryzys wodny! O czym alarmują naukowcy. W niektórych gminach polskich zasoby wody w studniach potrafią się wyczerpać i konieczne są nowe lokalizacje ujęć. To akurat znane firmom wodociągowym zjawisko, ale świadczące o tym, iż nawet wydobywana woda, nie jest dana raz na zawsze.

Pozostaje szukać nowych rozwiązań technologicznych i wydobywać wodę poprzez budowę studni głębinowych zapewniających ją czystą i zdrową. Takie studnie chcemy budować w Afryce.

W tym duchu łączmy się i do dzieła!

Na filmie Tanzańska codzienność. Mętna woda ze zbiornika powstałego w porze deszczowej. Posłuży do wszystkich celów codziennych po doniesieniu jej do domostwa. Przepraszamy za jakość dźwięku – pani prezes nagrała spontanicznie telefonem.

Kategorie
Uncategorized

Już za chwilę NOWY ROK!

Jedziemy z ks. Markiem zobaczyć aktualne źródło wody mieszkańców Logoyeti.
Kobiety pieszo noszą wodę kilka kilometrów do swoich gospodarstw.
Mógłbyś to pić?

Święta, święta i już po! A za chwilę Nowy Rok!

A my jesteśmy coraz bliżej celu, czyli zebrania funduszy na projekt „Woda dla Logoyeti”. Udało się Nam zebrać 7000 zł oraz otrzymać dar rzeczowy w postaci pompy głębinowej przekazanej przez firmę GRUNDFOS. Pompa na początku stycznia wyruszy do Tanzanii, gdzie będzie jej pilnował ks. Marek aż do momentu zebrania pieniędzy na odwierty. Na razie mamy pieniędzy na 30 metrów studni. Jeszcze tylko 110 metrów do celu!

Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy przyczyniają się do tego pożytecznego projektu, dzięki któremu około 3000 ludzi zyska dostęp do czystej wody.

Korzystając z okazji zespół fundacji życzy wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!

Kategorie
Uncategorized

Wesołych i zdrowych świąt!

Kategorie
Uncategorized

Dary na studnię

Drodzy Sympatycy i Goście!

Od mojego powrotu z Tanzanii minęły ponad dwa tygodnie. Odwiedziłam wioski, w których będą realizowane projekty fundacji (Antakae, Logoyeti, Oltotoi, prowincja Kiteto, okręg Manyara). Poznałam mieszkańców tych wiosek i zobaczyłam ogromne obszary opanowane przez suszę, w porze deszczowej zaś nękane coraz częstszymi powodziami, spowodowanymi zmianami klimatycznymi i masowym wycinaniem drzew i krzewów pod uprawy.

Z wyżej wskazanych przyczyn, 50 % mieszkańców Tanzanii cierpi z powodu braku wody pitnej. Brakuje studni, zbiorników retencyjnych, nie wspominając nawet o wodociągach, będących luksusem, na który mało kto może sobie pozwolić.

Dlatego postanowiłam działać, zmieniając tę przygnębiającą rzeczywistość mieszkańców Tanzanii i zebrać środki na wybudowanie studni. Jak możecie Państwo przeczytać na naszej stornie czy w relacjach na Facebooku i Instagramie, początek już został wykonany. Badania są ukończone i miejsce studni zostało uzgodnione i zaakceptowane.

Fundacja ma do zaoferowania cegiełki charytatywne oraz magnesy na lodówkę z wizerunkiem dziewczynki mieszkającej w wiosce, w której będzie budowana studnia.

 Datki w całością zostaną przekazane na budowę studni w Logoyeti. O projekcie możecie poczytać w zakładce „Projekty” – „Woda dla Logoyeti

W celu nabycia cegiełki lub magnesu proszę o kontakt pod nr tel 606717929 lub proszę o napisanie maila na adres: africahelp2019@gmail.com

Z wyrazami szacunku

Prezes Fundacji Africa Help – Anna Walkowiak

Kategorie
Uncategorized

Badania przed odwiertem

Szanowni Darczyńcy i Sympatycy
Jeszcze bardziej aktywizujemy zbieranie pieniędzy i pozyskiwanie pomocy na projekt budowy studni w Tanzanii.
Mamy kosztorys, na wykonanie badań hydrologicznych i odwiertów w poszukiwaniu wody. Działamy wraz z Ks. Markiem, który pełniąc posługę wśród miejscowej ludności, zna jej potrzeby i teren. Wybraliśmy miejsce, do dokonania odwiertów kontrolnych. Jest to wioska, którą mieszkańcy nazwali Rogoyeti. Mieści się w dystrykcie Kikomi. Jeżeli jesteście tego ciekawi, można zobaczyć ją np. w Mapach Google (5°49’19.4″S 36°40’20.2″E; https://maps.app.goo.gl/TfgLAmK1CLj2FWMc7).
Ojciec Marek wraz ze swoimi parafianami – Masajami dokonali przeglądu tanzańskich przedsiębiorców, którzy zajmują się poszukiwaniem wody i budowaniem studni. Wybrał jedną z firm, która istnieje na tyle długo i ma doświadczenie, że daje największe szanse na sukces. Stosują oni najnowsze (jak na tamte warunki) metody poszukiwań wody i instalowania urządzeń do jej wydobywania.
Wstępna wycena badań i odwiertów, to 7000,00 dolarów amerykańskich.
Pierwsza faza projektu – tzw. driling borehole, powinna być zrealizowana w listopadzie 2020 r. W1 tym okresie są najlepsze warunki atmosferyczne do badań. Jest pora sucha, znany jest najniższy poziom wody i na bazie tej informacji można ocenić gdzie jest szansa na znalezienie dobrego źródła.
Dlatego gorąco apelujemy o pomoc i wpłacanie datków na budowę studni. Część dystryktu Kikomi obejmującego kilka wiosek, które będą w tę wodę zaopatrywane, liczy na nas.
Przypominamy, że obecnie sytuacja tych ludzi wygląda tak, że błotnista kałuża stanowi ich zapas wody, przenoszony przez kobiety i dzieci kilka kilometrów dzienne do swoich wiosek, przy czym wody tej jest bardzo mało. Jest ona brana prosto z ziemi, nieoczyszczona. Niestety jest też przyczyną wielu chorób zakaźnych i w konsekwencji bardzo wysokiej umieralności na choroby typu dur brzuszny, cholera, o których w Europie się już nie słyszy.
Mieszkańcy ci jednak nie mają wyjścia. Nie mają innych możliwości. Pić musi każdy.
Z całego serca prosimy o Wasze wsparcie!!!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej napiszcie, zadzwońcie lub przyjdźcie do fundacji. W trudnym dosyć dla takiej działalności stanie pandemii, działamy nadal. Spotykamy się z potencjalnymi darczyńcami. Pozyskujemy środki rządowe w celu utrzymania działania. Rozsyłamy prośby o wsparcie. Uczestniczymy w spotkaniach z kreatywnymi i pełnymi pozytywnych pomysłów ludźmi różnych środowisk, dzięki czemu poszerza się nasza wiedza i umiejętności potrzebne do realizacji naszej misji. Chętnie słuchamy porad inżynierów znających się na pozyskiwaniu wody. Świadczymy też porady prawne, co pozwala nam odwdzięczyć się niektórym za ich usługi na rzecz Africa Help. Zapraszamy!!!

Kategorie
Uncategorized

Zaczynamy w Tanzanii!

Rozpoczęliśmy projekt rozwojowy dla wiosek Rogoyeti, Oltotoi Misheni, Oltepes, dystrykt Kiteto,region Manyara – w Tanzanii.

Projekt budowy infrastruktury wodno-sanitarnej w Tanzanii zakłada następujące etapy:

  1. Wykonanie badań hydrologicznych w porze suchej (pierwsza połowa listopada 2020 r.) – podstawowe czynności jakie należy wykonać, to znalezienie w Tanzanii firmy, która badania takie przeprowadzi. Na szczęście na miejscu – w samym sercu buszu mieszka ksiądz Marek, który od wielu lat działa na rzecz ludności miejscowej tj. ludności masajskiej. Polityka rządu, a tak naprawdę jej niedociągnięcia i brak zwrócenia uwagi na los mieszkańców najuboższych terenów, doprowadza do jeszcze cięższej sytuacji Masajów i innych mieszkańców tego regionu. Brakuje dla nich wsparcia głównie dlatego, że nie chcą oni zrezygnować ze swej odmienności kulturowej m.in nie chcą porzucić hodowli i przejść na rolnictwo, które obecnie jest promowane przez tanzański rząd. Rozwój rolnictwa doprowadził do wycinania drzew na rzecz pól uprawnych tym samym osuszając teren i zmniejszając naturalne „przechowywanie” wody przez roślinność. W efekcie brak czystej pitnej wody stał się jeszcze większym problemem, choć był nim zawsze. Ksiądz Marek wraz z nami chce pomóc Masajom przetrwać w tych trudnych dla nich warunkach. Chcemy również nie dopuścić do walk o wodę, które mogą się rozpocząć, tak jak to miało miejsce w innych rejonach Afryki gdzie działo się podobnie – interes rolników był sprzeczny z interesem ludności koczowniczej.
  2. Kolejnym krokiem będzie wytypowanie i wynajęcie firmy, która dokona odwiertów. Z uwagi na specyfikę regionu i nasze obawy przed nieuczciwymi wykonawcami, chcemy wykorzystać firmy lokalne z tego rejonu, które już współpracowały z misjami i innymi organizacjami pozarządowymi z Europy.
  3. Następny trzeci etap, to już stworzenie ujęcia wody. W ten sposób uda się zaopatrzyć wioski w wodę. W społeczności masajskiej kobiety pełną rolę opiekunek domu. One także odpowiedzialne są za dostarczenie wody do gospodarstwa domowego. Ażeby każdy mieszkaniec wioski dbał o wspólne dobro chcemy, aby kobiety opiekowały się właśnie naszymi studniami. Będą dbały, aby studnia nie uległa zniszczeniu. Ochroną dla nich będą wszyscy mieszkańcy wiosek, którym zależeć będzie na dostarczaniu wody do każdej rodziny, aby nie było zatargów. Problem ten jest jednym z największych występujących tam, gdyż uzdatniona woda jest kosztowna i brakuje jej praktycznie wszędzie.
  4. Dalszym etapem rozwoju wiosek w tym dystrykcie będzie stworzenie punktu medyczno- sanitarnego, do którego każdy będzie mógł przyjść po pierwszą pomoc medyczną.

Nasi Darczyńcy!

Prosimy wpłacajcie datki w dowolny sposób platformę siepomaga.pl, przelewem  oraz bezpośrednio przez PAY PAL lub na konto fundacji podane na naszej stronie.

Projekt rozpoczynamy już teraz – pierwsza podróż do pracy w Tanzanii już w listopadzie! Bez Waszego wsparcia działania będą bardzo trudne i powolne, a czasami daremne. Przerwanie budowy w połowie. Nieukończenie dzieła, doprowadzi do jego niszczenia i konieczności nowego rozpoczynania. Jeśli mieszkańcy zobaczą efekty, zyskają nadzieję i z większą chęcią będą wspierać nas w kolejnych działaniach. Ale powinny być to efekty widoczne, namacalne i działające. Przyłączcie się do nas i zmieniajmy życie tych ludzi by mogli istnieć godnie tam u siebie. W swojej tradycji i pokojowo. Jeżeli macie chęć działania i pomocy w inny sposób niż datek – skontaktujcie się z nami. To też jest dla nas ważne. Pomysły mamy, ale potrzebujemy działania i wprowadzania ich w życie. Zróbmy to razem!,