Kategorie
Uncategorized

Brak wody – kiedyś i polski problem

Witam Państwa w Nowym Roku!

Pierwsze dwa tygodnie stycznia upłynęły nam pod znakiem wytężonej pracy na rzecz pozyskania do współpracy świata biznesu. Czekając na odpowiedzi – działamy dalej. 

Jednym z najważniejszych celów naszej fundacji na ten rok jest dotarcie do jak największej liczby mieszkańców Polski i Europy by uświadomić im, jak dużym problemem jest brak czystej wody nie tylko w Afryce, ale na całym świecie. Naukowcy biją na alarm, że zasoby wody pitnej kończą się. Obecnie ponad dwa miliardy ludzi nie ma dostępu do wody pitnej. Według Fundacji Billa i Melindy Gatesów, każdego dnia umiera 1200 dzieci poniżej piątego roku z powodu złej jakości wody. To więcej niż z powodu AIDS, odry czy gruźlicy razem wziętych.

Powinniśmy przypomnieć sobie, że nie jesteśmy w elicie osób, która wyróżnia się dostępem do wody, tylko dlatego że żyjemy w Europie. Jeszcze po II wojnie światowej, Europa nie miała zintegrowanych systemów kanalizacji i wodociągów w miastach, nie wspominając o wsi. W Polsce ten proces przebiegał jeszcze wolniej. Dość wspomnieć, że jeszcze 15 lat temu w niektórych gminach podpoznańskich nie było systemu wodociągowego.

Jednak dzięki dobrej organizacji i ogromnym nakładom finansowym udało się usprawnić system wodociągów, uzdatnić wodę i doprowadzić ją do każdego domostwa. Wyeliminowało to tym samym znacząco choroby przenoszone przez zanieczyszczoną wodę, często zabójcze dla człowieka.

Teraz my zobowiązani jesteśmy udostępniać to dobro innym, którzy nie mają wody zdatnej do picia. Co więcej, z powodu coraz to większego zanieczyszczenia środowiska, konieczności kosztownych konserwacji i wymiany starych systemów wodociągowych na nowe, a także zmniejszania się zasobów wody na całym świecie, Europie także grozi kryzys wodny! O czym alarmują naukowcy. W niektórych gminach polskich zasoby wody w studniach potrafią się wyczerpać i konieczne są nowe lokalizacje ujęć. To akurat znane firmom wodociągowym zjawisko, ale świadczące o tym, iż nawet wydobywana woda, nie jest dana raz na zawsze.

Pozostaje szukać nowych rozwiązań technologicznych i wydobywać wodę poprzez budowę studni głębinowych zapewniających ją czystą i zdrową. Takie studnie chcemy budować w Afryce.

W tym duchu łączmy się i do dzieła!

Na filmie Tanzańska codzienność. Mętna woda ze zbiornika powstałego w porze deszczowej. Posłuży do wszystkich celów codziennych po doniesieniu jej do domostwa. Przepraszamy za jakość dźwięku – pani prezes nagrała spontanicznie telefonem.

Kategorie
Uncategorized

Wesołych i zdrowych świąt!

Kategorie
Uncategorized

Badania przed odwiertem

Szanowni Darczyńcy i Sympatycy
Jeszcze bardziej aktywizujemy zbieranie pieniędzy i pozyskiwanie pomocy na projekt budowy studni w Tanzanii.
Mamy kosztorys, na wykonanie badań hydrologicznych i odwiertów w poszukiwaniu wody. Działamy wraz z Ks. Markiem, który pełniąc posługę wśród miejscowej ludności, zna jej potrzeby i teren. Wybraliśmy miejsce, do dokonania odwiertów kontrolnych. Jest to wioska, którą mieszkańcy nazwali Rogoyeti. Mieści się w dystrykcie Kikomi. Jeżeli jesteście tego ciekawi, można zobaczyć ją np. w Mapach Google (5°49’19.4″S 36°40’20.2″E; https://maps.app.goo.gl/TfgLAmK1CLj2FWMc7).
Ojciec Marek wraz ze swoimi parafianami – Masajami dokonali przeglądu tanzańskich przedsiębiorców, którzy zajmują się poszukiwaniem wody i budowaniem studni. Wybrał jedną z firm, która istnieje na tyle długo i ma doświadczenie, że daje największe szanse na sukces. Stosują oni najnowsze (jak na tamte warunki) metody poszukiwań wody i instalowania urządzeń do jej wydobywania.
Wstępna wycena badań i odwiertów, to 7000,00 dolarów amerykańskich.
Pierwsza faza projektu – tzw. driling borehole, powinna być zrealizowana w listopadzie 2020 r. W1 tym okresie są najlepsze warunki atmosferyczne do badań. Jest pora sucha, znany jest najniższy poziom wody i na bazie tej informacji można ocenić gdzie jest szansa na znalezienie dobrego źródła.
Dlatego gorąco apelujemy o pomoc i wpłacanie datków na budowę studni. Część dystryktu Kikomi obejmującego kilka wiosek, które będą w tę wodę zaopatrywane, liczy na nas.
Przypominamy, że obecnie sytuacja tych ludzi wygląda tak, że błotnista kałuża stanowi ich zapas wody, przenoszony przez kobiety i dzieci kilka kilometrów dzienne do swoich wiosek, przy czym wody tej jest bardzo mało. Jest ona brana prosto z ziemi, nieoczyszczona. Niestety jest też przyczyną wielu chorób zakaźnych i w konsekwencji bardzo wysokiej umieralności na choroby typu dur brzuszny, cholera, o których w Europie się już nie słyszy.
Mieszkańcy ci jednak nie mają wyjścia. Nie mają innych możliwości. Pić musi każdy.
Z całego serca prosimy o Wasze wsparcie!!!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej napiszcie, zadzwońcie lub przyjdźcie do fundacji. W trudnym dosyć dla takiej działalności stanie pandemii, działamy nadal. Spotykamy się z potencjalnymi darczyńcami. Pozyskujemy środki rządowe w celu utrzymania działania. Rozsyłamy prośby o wsparcie. Uczestniczymy w spotkaniach z kreatywnymi i pełnymi pozytywnych pomysłów ludźmi różnych środowisk, dzięki czemu poszerza się nasza wiedza i umiejętności potrzebne do realizacji naszej misji. Chętnie słuchamy porad inżynierów znających się na pozyskiwaniu wody. Świadczymy też porady prawne, co pozwala nam odwdzięczyć się niektórym za ich usługi na rzecz Africa Help. Zapraszamy!!!