Kategorie
Projekty

Podsumowanie projektu

Przypominamy, że fundacja prowadziła projekt finansowany ze środków budżetowych Miasta Poznania o mowie nienawiści i zagadnieniach dyskryminacji.

Mowa nienawiści

 

Ostatnie dwa miesiące Fundacja prowadziła projekt dotyczący dyskryminacji i mowy nienawiści. Organizowaliśmy dla mieszkańców Poznania warsztaty, na których przedstawialiśmy mechanizm powstawania dyskryminacji. Podawaliśmy przykłady dyskryminacji, które mają miejsce w naszym kraju, a zaproszeni goście opowiadali o dyskryminacji w krajach afrykańskich m.in. Tanzanii czy Nigerii.

Niesamowite efekty poznawcze daje wcielanie się w rolę osób dyskryminowanych. Nasi uczestnicy losowali z tzw. Torby przeznaczenia kartkę, na której wpisana była osoba dyskryminowana ze względu na jakąś cechę np. rasę czy niepełnosprawność. Następnie w grupach przygotowywali i odgrywali scenki, a pozostali uczestnicy mieli zgadnąć, na jakim tle następuje dyskryminacja. 

            Marina z Białorusi opowiadała Nam o formach dyskryminacji w stosunku do studentów, którzy pojawiają się na protestach pokojowych z Białorusi. Wielu więźniów politycznych osadzonych w koloniach karnych na wiele miesięcy a nawet lat bez procesu i respektowania podstawowych praw, to studenci.

            Aby pokazać jak nasze prawo i sądy radzą sobie z dyskryminacją zorganizowaliśmy proces symulowany na bazie rzeczywistego procesu karnego w Polsce. Sprawa dotyczyła znieważenia i nawoływania do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym na portalu internetowym dostępnym bez ograniczeń dla każdego. Na bazie wskazówek prawnych uczestnicy przygotowali dowody, mowy końcowe i na końcu orzekli wyrok.

Krótką prezentację dotyczącą mowy nienawiści możecie obejrzeć klikając w poniższy link:

https://www.canva.com/design/DAEp_626qXA/pYUpNteGdwsRc417EUBtww/view?utm_content=DAEp_626qXA&utm_campaign=designshare&utm_medium=link&utm_source=sharebutton

Cykl warsztatów zakończyliśmy debatą na temat granic wolności słowa a początkiem dyskryminacji. Debata odbyła się w III Poznańskim Tygodniu Tolerancji. Tematem przewodnim było dostrzeżenie różnicy pomiędzy wolnością słowa a początkiem używania zwrotów dyskryminujących, które stają się przyczynkiem do powstawania stereotypów i uprzedzeń.

 

Dostępne są jeszcze nasze broszury „Stop dyskryminacji” . Zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem africahelp2019@gmail.com

 

Dziękuję organizacji CIM Horyzonty za współpracę i pomoc przy organizacji wydarzeń.

Dziękuję Gościom uczestniczącym w warsztatach Pani Iwonie Kreczmańskiej, Yusufowi Kiducie, i Panu z Nigerii, który prosił o nieujawnianie nazwiska.  Wasze doświadczenia dotyczące dyskryminacji w Afryce oraz te, jakich doznaliście w Polsce pokazują Nam obraz tego, co dzieje się w naszym społeczeństwie i nie tylko.

Przypomnijmy jeszcze że niniejszy projekt finansowany był ze środków budżetowych Miasta Poznania.

Kategorie
Projekty

Pierwszy warsztat!

Przypominamy, że fundacja prowadzi projekt finansowany ze środków budżetowych Miasta Poznania o mowie nienawiści i zagadnieniach dyskryminacji.

Na pierwszych warsztatach, które odbyły się 16 września 2021, prowadziliśmy zajęcia zatytułowane „Wizualna biografia”, dzięki którym mogliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o stereotypach tkwiących w naszych głowach od najmłodszych lat. Na podstawie zdjęcia należało stworzyć krótką biografię osoby na niej przedstawionej.

Ćwiczenie pomogło w zrozumieniu na czym polega efekt pierwszego wrażenia i jaki wpływ ma na powstawanie stereotypów i uprzedzeń oraz postrzeganie innych ludzi.

Stereotyp to  mechanizm psychologiczny, który w sposób automatyczny i bezrefleksyjny porządkuje (kategoryzuje) obserwowany świat. Zaprzeczeniem stereotypu jest fakt.

Jednak nie jesteśmy w stanie przeprowadzać naukowych badań w przypadku kontaktu z każdą nową sytuacją. Na ich podstawie „wiem” jacy są inni ludzie.

Mechanizm powstawania stereotypu opisywany jest w postaci pięciu kroków:

Pierwszy  polega na przypisaniu grupie danej cechy na podstawie wykonywanej pracy, czynności.

Drugi  to uznanie tej cechy za „naturalną”.

Trzeci  to rozciągnięcie na całą grupę.

Czwarty  dostosowanie się osób z grupy do danego wyobrażenia.

Ostatni  to swoiste potwierdzenie.

Nie potrafimy bez nich żyć. Jednak ważne jest, byśmy mieli świadomość, jak wiele z naszych codziennych sądów nie popartych jest faktami, a jedynie wynika z tego automatycznego zachowania.

Co to jest uprzedzenie i faworyzacja?

To uczucia, emocje związane z funkcjonującymi w naszych głowach stereotypami.

Jeśli dany stereotyp pokazuje daną grupę w sposób pozytywny (np. sympatyczni Czesi), to spotykając osobę tej narodowości z otwartością podejdziemy i nawiążemy kontakt. Jeśli natomiast spotkamy osobę z grupy stereotypowo uważanej za niebezpieczną – do takiego kontaktu nawet nie dojdzie – raczej będziemy unikać przedstawiciela/ki tej grupy. Pierwsza sytuacja to faworyzacja, a druga – uprzedzenie.

Czym zatem jest dyskryminacja? To przede wszystkim zaprzeczenie równości. Zaprzeczenie oparte na nieprawdziwych, nieracjonalnych przekonaniach.
W połączeniu z posiadaną władzą i działaniem (bądź zaniechaniem) prowadzi do sytuacji, w której jedna osoba z racji określonej cechy będzie gorzej traktowana niż inna, tej cechy pozbawiona.

DYSKRYMINACJA

Wszyscy możemy paść ofiarą dyskryminacji, która jest niczym innym jak  traktowaniem osób, które ze względu, płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną znajdują się w położeniu mniej korzystnym niż inne osoby w porównywalnej sytuacji.

Jednym z zadań na warsztatach było ćwiczenie zatytułowane „Torba Przeznaczenia” Każdy uczestnik przyjmował zapisaną w karcie przeznaczenia cechę, która stała się na moment jego częścią tożsamości.

Cechy były różne np. Muzułmanin, narkomanka czy uchodźca z Afryki.

Dzięki temu ćwiczeniu, każdy mógł choć na chwilę poczuć co czuje przez całe swoje życie osoba ze stygmatyzującą go cechą.

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział i zapraszamy na następne warsztaty 30 września 2021 o godz. 17.30 w Strefie do Wolności!

Kategorie
Projekty

Ruszamy z nowym projektem!

Pierwszy warsztat zatytułowany:
„ Emocjonalne i społeczne skutki mowy nienawiści” odbędzie się już

16 września 2021, godz. 17.30
w Strefie Do Wolności ul. Nowowiejskiego 50/55

Mowa pogardy i  nienawiści w stosunku do mniejszości, używana jest też niestety i w naszym kraju. „Chiński wirus” – o Azjatach, „Banderowiec” o Ukraińcach, to tylko dwa przykłady z inwektyw stosowanych do określania ludzi tylko dlatego, że oni lub ich przodkowie urodzili się w innym kraju. Co więcej, z badań przeprowadzonych przez Fundację Batorego i Centrum Badań Nad uprzedzeniami, okazało się z mową pogardy spotyka się więcej młodych ludzi niż dorosłych i to zarówno w Internecie jak i przy bezpośrednim kontakcie. Najbardziej narażone grupy, to mniejszości seksualne, migranci z Afryki, uchodźcy, a obecnie także mieszkańcy Azji, oskarżani o sprowadzenie do Europy pandemii…
Postanowiliśmy zatem, przeprowadzić cykl warsztatów oraz debatę dotyczącą tego problemu i poznać zdanie młodzieży oraz dorosłych Poznaniaków na temat incydentów odnoszących się do mniejszości oraz konsekwencji prawnych i społecznych tych zachowań.

 Zapraszamy zatem na warsztaty:

Nasz język – nasze uprzedzenia. Jak nie ranić słowami
i uwierzyć w prawa człowieka

Kategorie
Projekty Informacje prawne

POMOC DLA UCHODŹCÓW I MIGRANTÓW

Pomoc dla uchodźców i migrantów to drugi obszar działania, którym zajęła się fundacja. Do Polski  w ostatnich latach przybyło wielu cudzoziemców z Ukrainy, Białorusi, Afryki. Uzyskanie przez nich pozwolenia na pracę wiąże się z uzyskaniem karty pobytu, karty Polaka czy koniecznością przeprowadzenia innych procedur potrzebnych do pobytu w kraju. Niejednokrotnie jest to bardzo utrudnione i długotrwałe. Problemy z jakimi borykają się w Polsce migranci i migrantki, to także mowa nienawiści czy mowa pogardy. Staramy się pomóc im w tym trudnym czasie, w którym próbują się z nami asymilować. Oferujemy pomoc prawną, kierowanie do odpowiednich instytucji celu ułatwienia określonych spraw czy też przeciwdziałamy dyskryminacji poprzez organizowanie spotkań i warsztatów poświęconych dyskryminacji.

Będziemy na bieżąco informować o wydarzeniach także na www.facebook.com/AHPolska/ oraz www.facebook.com/prawnikAH/

Kategorie
BLOG Projekty

Jest projekt punktu pomocy medycznej

Szanowni Czytelnicy

Wiosna upłynęła pod znakiem pracy nad projektami, których pojęłam się w imieniu fundacji. Kolejnym, którego realizacja ma rozpocząć się już w sierpniu, jest budowa punktu pomocy medycznej, o czym pisałam wstępnie w poprzednim wpisie. 

Projekt architektoniczny punktu jest już stworzony. Zrobiła go dla fundacji pani inżynier Monika Bronowicz. W dużym skrócie – budynek będzie składał się z trzech części:

  • pierwsza część sanitarna będzie miała kilka prysznicy, umywalek i toalet – wszystko oddzielne dla dziewczyn i chłopców;
  • druga część to gabinet pielęgniarski i sala dla kobiet w ciąży, na wypadek gdyby podczas ciąży zaistniała konieczność hospitalizacji,
  • trzecia część to salka edukacja, w której, dla dzieci i ich rodziców będą organizowane szkolenia i warsztaty z higieny.

Jestem przeszczęśliwa, że mamy już projekt budynku, za który bardzo dziękujemy pani Bronowicz.

Ks. Marek jest w trakcie procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, co nie jest w Tanzanii zadaniem łatwym. Nałożyło się kilka problemów związanych ze śmiercią prezydenta Tanzanii, wymianą w składzie rządu, a tym samym wymianie terenowych urzędników państwowych. Skąd my to znamy? Jednak mimo odległości i innego ustroju państwa, jedno zawsze pozostaje niezmienne – wymiana całych ekip rządzących po odejściu głównodowodzącego:-)))

Ks. Marek jest na szczęście cierpliwy i nie zraża się tym wcale. Wręcz przeciwnie – wyszukał kandydatkę na pielęgniarkę, która obecnie przygotowuje się do egzaminu do trzyletniej szkoły pielęgniarskiej i która będzie stałą pielęgniarka w Oltotoi – miejscowości, w której powstanie punkt.

Podczas mojego pobytu w Tanzanii, wybrałam inną dziewczynę Jilę Lyikę, jednak obowiązki rodzinne zmusiły ją do rezygnacji z kariery pielęgniarskiej. Będzie jednak pomagać w punkcie medycznym jako koordynatorka.

Dużo dzieje się na miejscu w Poznaniu. Niesamowite jest to, jak wielu ludzi chętnie pomaga fundacji w pozyskiwaniu środków na ten projekt. 
Ostatnio przeprowadzam wiele zbiórek w poznańskich parafiach. Jestem zbudowana odzewem i chęcią pomocy wolontariackiej wśród ludzi. Okazuje się, że problem braku czystej wody w Afryce, a także na innych kontynentach nie jest znany w Polsce. Zapomniano już, że dawniej nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie nie było wodociągów i dostępu do czystej wody. U nas także swoje żniwo zbierał tyfus czy cholera. Nie muszę nawiązać do wydarzeń II wojny światowej, gdyż wszyscy wiedzą, że w tamtym tragicznym okresie tyfus dziesiątkował ludność Warszawy szczególnie getta warszawskiego. W ubiegłym roku ukazały się w Science Advances wyniki badań prof. biomatematyki, Lewiego Stone’a z Tel Aviv University/RMIT University w Melbourne, nad epidemią tyfusu w getcie warszawskim w 1941 r. Profesor podkreśla, że epidemię udało się opanować dzięki setkom wykładów i seminariów poświęconych tyfusowi. Działał tam konspiracyjny uniwersytet medyczny. Edukowano na temat higieny, tego jak należy się zachowywać, by stawić czoło epidemii.

To właśnie edukacja znacząco wpłynęła na opanowanie epidemii w getcie. Drugim ważnym czynnikiem była poprawa warunków sanitarnych. Niemcom wówczas jeszcze zależało na wykorzystaniu ludności żydowskiej do pracy, więc zwiększyli racje żywnościowe oraz pojawili stan sanitariatów.

Nawiązuję do tego tematu, gdyż w Tanzanii brak czystej wody powoduje panoszenie się tyfusu i innych śmiertelnie niebezpiecznych chorób wywołanych bakteriami w brudnej wodzie oraz brak edukacji w zakresie higieny i brak dostępu do sanitariatów.
Podkreślam, że problem ten jest masowy i dotyczy całej Afryki. Dlatego najważniejszym czynnikiem rozwojowym dla Afryki jest umożliwienie zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, będących zarazem kluczem do rozwoju całych społeczności. Tymi potrzebami jest dostęp do czystej wody, który zapewniamy budując studnie głębinowe oraz punkty pomocy medycznej, w których mieszkańcy Tanzanii, będą mieli dostęp do prysznica po szkole, skorzystania z toalety oraz edukacji w zakresie olbrzymiej wręcz wagi higieny w zwalczaniu chorób takich jak tyfus czy też cholera.

Do zobaczenia wkrótce!

Kategorie
impreza Projekty

Finał Afrykańskich Kilometrów Dobra!

30 maja 2021 odbył się finał biegu Afrykańskich Kilometrów Dobra. Wciąż brakuje nam sporo do realizacji projektu Czysta Woda dla Antakae.

Dziękujemy wszystkim, darczyńcom i biegaczom, którzy wzięli udział w biegu i wpłacili datek na AKD!

Dziękujemy patronom honorowym: Panu Jerzemu Górskiemu, Urzędowi Miasta Poznań, organizatorom Kilometrów Dobra, dzięki którym mogła odbyć się kampania.

Sama kampania jeszcze trwa do 30 czerwca dlatego wszyscy, którzy chcieliby wspomóc projekt Czysta Woda dla Antakae mogą wpłacić datek w zakładce projekty, projekt czysta woda dla Antakae lub poprzez bezpośrednią wpłatę na konto bankowe fundacji.

Kategorie
Projekty

WODA POPŁYNĘŁA W LOGOYETI!!!

SZANOWNI DARCZYŃCY I SYMPATYCY!

 Z ogromną radością informuję Was, że dowierciliśmy się do wody w Logoyeti. Wyjechałam do Tanzanii 8 lutego 2021r., aby zrealizować projekt budowy studni w okręgu Manyara w Tanzanii. Dzięki WASZEMU WSPARCIU, determinacji mojej i osób które mi pomagały oraz opatrzności Bożej, dokonaliśmy tego dzieła!

Nie było łatwo (szczegóły opisuję na nowo powstałym blogu w zakładce BLOG). Woda znajdowała się dopiero na 240 metrze, a nie na zakładanych według wykonanych badań hydrologicznych 150… Najważniejsze jednak jest to, że mieszkańcy tej wioski oraz wiosek ościennych będą mieli czystą wodę! Okazało się bowiem, że woda jest bez zanieczyszczeń i nie będzie trzeba stosować filtrów uzdatniających.

Jak już wspominałam w innym wpisie i na kanale Youtube, kilka lat temu w tej wiosce doszło do konfliktu między Masajami, a rolnikami o dostęp do wody. Wkroczyło wojsko rządowe i zginęła ponad setka osób.

Stworzone DZIĘKI WASZEJ HOJNOŚCI ujęcie wody ma nie tylko wymiar bytowy, ale także stanowić będzie punkt pojednania między mieszkającymi obok siebie ludźmi. Aby już nigdy nikt nie musiał tam ginąć z powodu braku dostępu do wody.

Dostęp do czystej wody jest bowiem niezbywalnym prawem każdego człowieka!

Z wyrazami głębokiej wdzięczności w imieniu swoim jak również wszystkich mieszkańców Logoyeti i okolic

DZIĘKUJĘ.

Anna Walkowiak

Prezes Fundacji

Ksiądz Marek, wykonawca i mieszkańcy Logoyeti po uruchomieniu studni.
Prezes Fundacji "Africa Help" z mieszkanką Logoyeti
Kategorie
BLOG Projekty

Pierwsza misja w Tanzanii zakończona

            Kilka dni temu wróciłam z drugiej podróży do Tanzanii. Muszę przyznać, że podróż ta nie była łatwa. Jednak miejsca, które odwiedziłam oraz ludzie których poznałam, warci byli każdego wysiłku.
            Celem tej wyprawy była realizacja projektu „Czysta woda dla Logoyeti”.
W drodze do Logoyeti odwiedziłam kilka miejsc w różnych częściach Tanzanii, chciałam bowiem sprawdzić warunki życia mieszkańców Tanzanii, w szczególności trudności, z jakimi borykają się ludzie w różnych zakątkach tego ogromnego kraju.      
      I tak pierwszym miejscem był sierociniec prowadzony przez siostrę Rut w Bukanga nad jeziorem Wiktoria.
            Siostrze Rut został oddany do zagospodarowania dość spory kawałek buszu nad samym jeziorem Wiktoria. Od zera powoli  ciężką pracą siostra zaczęła zagospodarowywać ten teren.
            Pisała wszędzie o pomoc i wsparcie, jedni odmawiali inni pomagali. W końcu udało się.
Dzięki hojnym ofiarodawcom wybudowała w ciagu czterech lat sierociniec dla siedemdziesięciorga dzieci. Obecnie ma na wychowaniu 9 dzieci. Pomaga jej kilkanaście dziewcząt, część z nich chce złożyć śluby zakonne.
            Będąc tam byłam zbudowana atmosferą pracy i skupienia. Rytm dnia rozpoczynał się o 5 rano wyznaczony przez poranną modlitwę, potem praca w gospodarstwie, przygotowywanie posiłku dla wszystkich i opieka nad dziećmi. Siostra Rut stworzyła doskonałą organizację pracy.
            To co zauważyłam, to fakt, że siostra chciałaby mieć więcej dzieci w swoim ośrodku.
W Tanzanii obowiązuje zasada, że jeśli dzieci zostaną osierocone, opiekę nad nimi przejmuje ktoś z rodziny. Opieka ta jednak pozostawia wiele do życzenia. Dzieci często głodują, są chore, nieleczone bo rodziny nie mają pieniędzy na ich leczenie. Teoretycznie nie są porzucane, ale faktycznie nikt się nimi nie opiekuje.
W Tanzanii nie funkcjonują sierocińce. Nie ma takiej instytucji. Dlatego dzieci, których rodzice umrą lub je porzucą pozostawione są na łasce rodziny. Przy czym tak, jak wspomniałam opieka jest tylko teorią. Dzieci te albo muszą utrzymywać się same albo są wykorzystywane przez rodzinę do ciężkiej pracy. U siostry są dwie dziewczynki, które stały się sierotami. Przez pół roku mieszkały same, pomimo, że rodzina wiedziała, że rodzice zmarli. Wydzielały sobie porcję fasoli, żeby przeżyć.
            Im dłużej rozmawiałam z siostrą Rut, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, że istnieje potrzeba stworzenia warunków, ułatwiających matkom lub rodzinie (w przypadku dziecka osieroconego), anonimowe oddanie dziecka do sierocińca. Dzięki temu niechciane dzieci zyskają dom, uda się uratować wiele istnień od pewnej śmierci (dzieci nie będą porzucane zaraz po urodzeniu). Tak powstał projekt stworzenia w Bukanga „Okna Życia”.
Kolejnym etapem podróży były odwiedziny u ks. Wojciecha Kościelniaka w Kiabakari, również nad jeziorem Wiktoria.
Ks. Wojciecha odwiedziłam głównie po to, żeby sprawdzić, w jaki sposób zbudować punkt sanitarno – pielęgniarski. Ma on wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu tzw. Zachanati czyli tanzańskiego ośrodka zdrowia. Największe wrażenie zrobiła na mnie informacja, że w ośrodkach takich mogą leczyć się jedynie pacjenci z państwowym odpowiednikiem naszego ubezpieczenia lub pacjenci, płacący gotówką. Nie ma pomocy medycznej dla osób nieposiadających takich kart lub pieniędzy. Broń Boże nie jest to żaden zarzut. Utrzymanie takiego ośrodka, to ogromne pieniądze. Jednak szkoda, że najbiedniejsi nie otrzymają pomocy.
            Wizyta ta była początkiem mojego planu stworzenia punktu sanitarno – pielęgniarskiego w okręgu Manyara w pobliżu misji ks. Marka Gizickiego. I to z kolei był kolejny etap mojej podróży. Nie będę go jednak opisywać w tej opowieści, gdyż na pierwszym planie jest spełnienie mojej misji, z którą przyjechałam do Tanzanii – budowa studni.
            Dotarłam, wreszcie do Manyara. Po dość burzliwej podróży wśród zalanych obfitymi deszczami dróg dotarłam do buszu. Ks. Marek – człowiek niezwykle skromny i skromnie żyjący wraz z Masajami z wioski – nie jest optymistą życiowym. Razem mieliśmy dopilnować projektu Czysta woda dla Logoyeti. Jednak od samego początku sprawa była trudna.
Po pierwsze – deszcze przyszły szybciej niż miały. Istniała uzasadniona obawa, że Wykonawca wraz z ciężkim sprzętem nie dojedzie w tych warunkach. Modliliśmy się o słońce. W między czasie przeziębiłam się gdyż w buszu podczas deszczu jest zimno. 
W końcu po kilku dniach wyszło słońce.  Zdecydowaliśmy się pojechać  do wioski  Logoyeti aby tam poczekać na Wykonawców.
No i … zaczęło się. Pierwszego dnia wywiercili 60 metrów. Kolejnego kolejne 60 – a wody brak.
 Pracownicy wstrzymali prace do czasu przybycia szefa.
Już w tym czasie byłam wściekła na szefa firmy, gdyż organizacja pracy była fatalna. Pracowników musieli żywić ludzie z wioski, zmarnowali ponad połowę dnia bo nie wiedzieli co mają robić gdyż szef nie wydał żadnych poleceń. Narastała frustracja moja i ks. Marka, który dzielnie cały czas dyskutował w suahili przez telefon z Szefem firmy. Okazało się, że ten dopiero zakupił odpowiednie materiały i jedzie z nimi z miejsca oddalonego o tysiąc kilometrów od Nas.
            Do tego czułam się coraz gorzej, rosła mi temperatura a ja nie mogłam ruszyć się z Logoyeti. Ludzie z wioski czekali z nadzieją na mnie i na ks. Marka w oczekiwaniu na wodę
            Gdy w końcu szef się pojawił, rozpoczęli wiercenia. Według badań hydrologicznych woda miała pojawić się na 150 metrach. Okazało się, że firma wykonawcza musiała wiercić 240 metrów!

Dopiero na tej głębokości pojawiła się woda! I to czysta, bez konieczności montowania filtrów. Oni nazywają taką czystą wodę   –  „zimną wodą”.

Udało się! Uznałam, że to naprawdę opatrzność czuwała nad Logoyeti, że udało się do tego jakże suchego regionu dowiercić do wody. To miejsce naznaczone walkami międzyplemiennymi o wodę zasługuje na pokój i wodę. Każdy ma prawo do czystej wody. Teraz 3000 osób  z tej wioski i wiosek przyległych będą tę wodę mieli.

Podsumowując misję budowy studni, która była moim marzeniem od wielu lat, pragnę zapewnić, że problemy z firmami wykonawczymi są normą w całej Afryce. Wybór tej czy innej firmy skończyłby się tak samo. Nauczyło mnie to, nie przykładać naszej europejskiej miary do wykonywania zadań na Tanzańczyków. Bo to po prostu niemożliwe. Należy dostosować się do nich i starać się tak prowadzić współpracę aby doprowadzić projekt do końca i jeszcze dziękować za dobrą robotę, choć wydaje się, że wcale nie była ona dobra.

Moja mała pierwsza misja została zrealizowana. Czas na kolejną. Ale o tym w następnej opowieści.

WODA POPŁYNĘŁA W LOGOYETI!!!
Ksiądz Marek i mieszkańcy Logoyeti po uruchomieniu studni.
Ja z Siostrą Ruth i jej Sierotkami